Bywają sytuacje że osoba która spowodowała wypadek komunikacyjny zobowiązana jest do zwrotu wypłaconego odszkodowania przez zakład ubezpieczeń. Ubezpieczyciel ma prawo zastosować tak zwany regres to znaczy żąda od sprawy świadczeń które przyznał poszkodowanemu. Oczywiście tylko w określonych przypadkach towarzystwo ubezpieczeniowe ma prawo żądać zwrotu zapłaconej rekompensaty. Do grupy owych ,,określonych,, sytuacji zaliczyć możemy gdy sprawca kolizji prowadził pojazd i spowodował wypadek pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Również sprawa który nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem będzie zobowiązany do zwrotu odszkodowania towarzystwu ubezpieczeniowemu. Ubezpieczyciel ma prawo żądać wypłaconej rekompensaty także w sytuacji gdy sprawa uciekł z miejsca zdarzenia. Czasami pojawiają się rozbieżności w interpretacji słowa ,,uciekł,,. Nie każde oddalenie się z miejsca wypadku można zakwalifikować jako ucieczkę. Ucieczką można nazwać oddalenie się z miejsca wypadku bez możliwości identyfikacji sprawcy. Oczywiście sprawcę można zidentyfikować po numerach rejestracyjnych pojazdu. Zdarza się niekiedy że samochody ,,musnęły się,, i sprawy że uszkodził inny samochód. Taka sytuacja ma miejsce zwłaszcza przy muśnięciu samochodu ciężarowego z osobowym. Gdzie kierowca ciężarówki nie zawsze zdaję sobie sprawy że doszło uszkodzenia osobówki i jedzie dalej.
Biednemu zawsze wiatr w oczy. Ostatnio czytałem o problemie osób poszkodowanych w wypadkach którym firma odszkodowawcza nie przekazała uzyskanych od ubezpieczyciela odszkodowań dla pokrzywdzonego w wypadku. Warto dodać że takie przestępstwo to nie jednorazowy incydent. Szczęściem w nieszczęściu jest że media nagłaśniają takie sprawy co powoduje że przyszli klienci firm zajmujących się dochodzeniem odszkodowań będą ostrożniejsi. Dobrym sposobem aby uniknąć problemu z otrzymaniem wywalczonego zadośćuczynienia od kancelarii odszkodowawczej jest zastrzeżenie aby odszkodowanie od ubezpieczyciela wpływało bezpośrednio na konto poszkodowanego. Jednak w przeważającej części przypadków firma odszkodowawcza określa w umowie z osoba poszkodowaną w wypadku że to na jej konto zakład ubezpieczeń ma wpłacać zadośćuczynienie należne poszkodowanemu. Umowa między poszkodowanym a kancelarią odszkodowawczą określa w jakim czasie firma musi przesłać pieniądze na konto osoby poszkodowanej. No i tu niekiedy zdarzają się uchybienia tych terminów. Oczywiście w takiej sytuacji kancelaria powinna wypłacić świadczenia odszkodowawcze wraz z odsetkami czego w praktyce nie robi. Poszkodowany gdy sądzi że naruszono jego prawa może o sytuacji powiadomić Urząd Ochrony Konsumentów i Konkurencji który to podejmie odpowiednie działania.
Zgłaszając szkodę osobową do zakładu ubezpieczeń aby otrzymać należne zadośćuczynienie musimy dokładnie określić niektóre dane. Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się określenie miejsca i czasu wypadku drogowego w którym odnieśliśmy obrażenia ciała. Czas zdarzenia powinien oprócz daty koniecznie zawierać godzinę o której doszło do stłuczki. Kolejnym etapem będzie przedstawienie opisu zdarzenia. Co wyróżnia wersję elektronicznego zgłoszenia szkody za pomocą formularza to fakt iż nie musimy już rysować planu zdarzenia wraz z opisem sytuacyjnym jak to miało miejsce w przypadku druku zgłoszenia szkody na formularzu papierowym. Wiele miejsca trzeba przeznaczyć na opisanie okoliczności stłuczki. Podstawą jest określenie kto i jaki pojazdem się poruszał. Istotne też jest aby wpisać po jakiej drodze czy jednia była dzieloną linią jeśli tak to czy była to linia ciągła czy przerywana. Oczywiście musimy określić stłuczka miała miejsce na skrzyżowaniu czy też na prostym odcinku drogi. Zgłaszający szkodę jest zobowiązany też podać aby otrzymać należne zadośćuczynienie jakich obrażeń ciała doznał. W późniejszym terminie będzie zobowiązany przedstawić zakładowi ubezpieczeń odpowiednią dokumentację medyczną potwierdzającą doznane obrażenia. Z całą pewnością zobowiązany będzie okazać ową dokumentację na komisji lekarskiej zorganizowanej przez towarzystwo ubezpieczeniowe w celu oszacowania uszczerbku na zdrowiu.
Nie da się ukryć iż niekiedy po wypadku sprawca postanawia uciec z miejsca zdarzenia. Czasami nasz pojazd może potrącić samochód osobowy który nawet się nie zatrzyma po drobnej kolizji. Najczęściej tacy kierowcy tłumaczą się że widocznie musieli delikatnie zahaczyć naszą osobówkę że nawet nic nie czuli i nie zdawali sobie z tego sprawy że są sprawcami wypadku. Oczywiście w takich przypadkach właściciel uszkodzonej osobówki dzwoni od razu na policje za pomocą telefonu komórkowego żeby zgłosić wypadek i ucieczkę sprawcy. Nie zawsze uda się już sprawcę zatrzymać. Co w takiej sytuacji robić aby otrzymać odszkodowanie za naprawę samochodu oraz ewentualnie zadośćuczynienie za obrażenia ciała doznane podczas wypadku drogowego. Znaczenie ma w tej sprawie czy posiadaliśmy dobrowolną polisę autocasco. Jeśli zakupiliśmy taką polisę możemy uzyskać odszkodowanie na naprawę pojazdu z tejże polisy. Co w przypadku gdy odnieśliśmy obrażenia ciała i z pewnością należy nam się za owe obrażenia zadośćuczynienie ? W taki przypadku mamy prawo wystąpić do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego o zapłatę zadośćuczynienia za poniesiony uszczerbek na zdrowiu. Jednak nie w każdej sytuacji Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jest zobowiązany przyznać odszkodowanie za wypadek drogowy jeżeli chodzi o szkodę na mieniu. Fundusz wypłaci odszkodowanie wtedy gdy wraz ze szkodą na mieniu którykolwiek z uczestników wypadku poniósł śmierć lub rozstrój zdrowia trwający więcej niż czternaście dni. Na pocieszenie warto dodać iż za obrażenia ciała zadośćuczynienie będzie wypłacone bez spełnienia tego 14-dniowego terminu.
Składając roszczenia do zakładu ubezpieczeń o odszkodowanie za śmierć bliskiego należy wnikliwie przedstawić swoją sytuację rodziną szczególnie pod aspektem finansowym. Załóżmy ze w wyniku kolizji drogowej śmierć poniósł mężczyzna. O odszkodowanie i zadośćuczynienie za śmierć walczą żona oraz dwójka dzieci. W pierwszej kolejności pozwu o odszkodowanie za śmierć należy przedstawić zarobki zmarłego. Idealnie jeśli pracował będąc zatrudniony na podstawie umowy o pracę. Do wynagrodzenia zasadniczego często doliczane są wszelkiego rodzaju premie. O tym fakcie też należy wspomnieć składając roszczenie o świadczenie. Oczywiście najlepiej jak da się udokumentować przyznane premie. Nie to to takie proste gdyż premie zazwyczaj wypłacane są niejako ,,pod stołem,, czy jak to woli w kopercie a pracodawca nie uwzględnia ich w rejestrach. Pracownikom to też bez różnicy czy premie dostaną w sposób legalny zgodny z ustawą o podatku dochodowym czy będą to pieniądze nigdzie nieopodatkowane. Pracownik jest zadowolony jak taką premię w ogóle otrzyma. W tej materii sądy sąd z reguły przychylne rodzinie zmarłego i wliczają te dochody do jego zarobków. Sąd Najwyższy kiedyś zajmował się taką sprawą gdzie rodzina kelnera który zginął w wypadku żądała zaliczenia do jego dochodów napiwków otrzymywanych w związku z pracą w restauracji. Rozstrzygnięcie w tej sprawie było korzystne dla rodziny bowiem sąd przychylił się do wniosku ich pełnomocnika i uznał napiwki jako stałe dochody rodziny które należy wziąć pod uwagę zasądzając odszkodowanie za śmierć męża i ojca. Warto dodać że przez wiele lat sądy nie dopuszczały uznania takich dochodów.
Nie da się ukryć iż często w zakładach pracy dochodzi do wypadków. Jednak czasami trudno stwierdzić czy był to wypadek w pracy. Mam tu na myśli zawał serca czy udar które w niektórych przypadkach może być uznany jako wypadek w pracy a nie choroba samoistna. Zakład ubezpieczeń społecznych z reguły odrzuca taką możliwość i swoich praw w walce o odszkodowanie z zus trzeba walczyć na drodze sądowej. Możliwe uzyskanie jest odszkodowania za zawał serca czy zadośćuczynienia za udar ale muszą byś spełnione odpowiednie przesłani. Mianowicie fizyczne oddziaływanie na niekorzystnych warunków na pracownika. Do tych niekorzystnych warunków można zaliczyć przykładowo wysoką temperaturę oraz znaczne przemęczenie pracownika wynikające np. z pracy w nadgodzinach w trudnych warunkach. Istnieje jeszcze jeden problem. Wiele osób które sądzi że doznało uszczerbku na zdrowiu w wyniku złych warunków pracy boi się że ich roszczenie o odszkodowanie do zus ulegnie przedawnieniu ponieważ czasami klika lat są zmuszeni do procesowania się z zakładem ubezpieczeń o samo stwierdzenie czy czy ich uraz zdrowotny jest wynikiem wypadku w pracy. Obawiają się że przedawnienie liczone jest od dnia wypadku a długi czas procesów sądowych działa na ich niekorzyść powodując możliwość przedawnienia się roszczeń odszkodowawczych.
Wszyscy wiemy ile energii ma młodzież szkolna i jak często dochodzi zwłaszcza wśród chłopców do przepychanek. Czasami takie przepychanki zamieniają się w bójki i bywa że uczeń przychodzi z siniakami czy rozbitym nosem do domu. Gorsze są sytuacje gdy uczeń pobije innego słabszego ucznia można by rzecz bez powody. Takie zdarzenie miało miejsce na jednej z szkolnych wycieczek. Tu reakcja rodziców pobitego chłopca była właściwa. Sprawę zgłoszono na policję zarzucając opiekunowi brak opieki. Oprócz tego rodzice postanowili otrzymać zadośćuczynienie dla pobitego ucznia od szkoły a dokładnie złożyli owe roszczenie do ubezpieczyciela i którego szkoła miała wykupioną polisę odpowiedzialności cywilnej. Determinacja rodziców doprowadziła do uzyskania odszkodowania dla pobitego ucznia. Kwota wprawdzie nie była kosmiczna (wynosiła kilka tysięcy złotych) ale liczy się sam fakt iż istnieje możliwość dostać odszkodowanie od szkoły dla pobitego ucznia. Oczywiście w każdym przypadku trzeba będzie wykazać zaniedbanie opiekuna którego obowiązkiem było pilnować porządku. Znając życie takich przypadków pobić w szkole jest mnóstwo. Jeśli zaistnieje ,,moda,, na odszkodowania od szkoły za zaniedbania opiekunów może to szkołę wiele kosztować. Jednak zazwyczaj rodzice nie chcą ,,zadzierać,, ze szkołą w której uczy się ich latorośl.
Nie da się ukryć iż prawie każdy motel czy hotel posiada wykupioną polisę odpowiedzialności cywilnej aby w razie nieszczęśliwego wypadku wypłacone z niej zostało zadośćuczynienie oraz ewentualnie inne odszkodowania obejmujące koszty leczenia i rehabilitacji a nawet renta po wypadku. Oczywiście każde nie za każde uraz ciała spowodowany wypadkiem na terenie hotelu oznacza że poszkodowany w 100 % otrzyma zadośćuczynienie powypadkowe. Przede wszystkim nie może to być wypadek z wyłącznej winy gościa hotelu bowiem w takim przypadku nici z odszkodowania. Hotel musi ponosić winę w różnym jej stopniu choćby choćby jako zaniedbanie czy lekkomyślność. Często do wypadków w wyniku których gość ponosi obrażenia dochodzi na basenie czy łazience hotelowej. Tu główną przyczyną jest poślizgniecie. W dużym stopniu można się doszukiwać winy hotelu w użyciu nieodpowiednich materiałów użytych do budowy. Jednak znając życie ze strony hotelu wszystko będzie zgodnie z przepisami. Przecież ktoś musi dokonać odbioru owych pomieszczeń i potwierdzić iż wykonane zostały z odpowiednich materiałów spełniających warunki. Ale zdarzają się też przypadki gdzie wprawdzie zastosowano odpowiednie materiały ale z biegiem czasu niektóre z nich się zużyły. Weźmy tu na przykład uchwyt pomagający wyjść z wanny. Jeśli on się oderwie a wychodzący z wanny gość hotelowy dozna obrażeń sprawą oczywista jest że może się on domagać odszkodowania od hotelu. Nie trzeba nawet powoływać biegłego aby dokonał oceny sytuacji gdyż wina leży w 100 % po winie hotelu.
Wiele osób skusiło się na wykupienie polisy od następstw nieszczęśliwych wypadków. Jednak nie wszyscy pamiętają żeby terminowo opłacać składki. Zazwyczaj towarzystwo ubezpieczeniowe umożliwia opłacenie składek w terminach: miesięcznych, kwartalnym, półrocznym i rocznym. Oczywiście ubezpieczony nie może sobie w dowolnym momencie wybrać w jakich odstępach czasu będzie płacił za polisę. Musi dokonać tego wyboru przed podpisaniem umowy. Załóżmy że ma opłacać składki ubezpieczeniowe do 10-tego każdego miesiąca. Zdarzył się taki przypadek że 14-stego uległ wypadkowi w którym doznał obrażeń oraz upłynął mu termin zapłaty składki. Czy w tych okolicznościach człowiek z obrażeniami ma szansę otrzymać odszkodowanie z polisy NW ? Przede wszystkim musi dokładnie ,,przestudiować,, ogólne warunki ubezpieczenia dołączone do polisy ubezpieczeniowej. Oczywiście powinien też jak najszybciej opłacić zaległą ratę składki. Jeśli nie otrzyma (pisemnie list polecony) wyraźnego stwierdzenia że ,,na skutek nie opłacenia składki w terminie ochrona ubezpieczeniowa już go nie obejmuje,, można uznać że ochrona ubezpieczeniowa jest nadal aktualna i powinien otrzymać odszkodowanie od zakładu ubezpieczeń z polisy następstw nieszczęśliwych wypadków. Lepiej nawet żeby poszkodowany złożył wniosek o wypłatę odszkodowania w trochę późniejszym terminie przykładowo po wpłaceniu 2-3 składek. Nie musi się obawiać że jego roszczenie się przedawni bowiem na zgłoszenie szkody ma 3 lata.
Cierpienia psychiczne po wypadku drogowym obok cierpień fizycznych to normalna rzecz. Czasami osoba poszkodowana w wyniku wypadku drogowego nawet nie zdaję sobie sprawy że może otrzymać od towarzystwa ubezpieczeniowego zadośćuczynienie za cierpienia psychiczne. Właściwe za zaburzenia psychiczne spowodowane udziałem w kolizji. Podstawowy warunek aby uzyskać odszkodowanie za zaburzenia psychiczne spowodowane wypadkiem jest aby poszkodowany leczył się w związku z tymi zaburzeniami i dysponował odpowiednią dokumentacją lekarską. Zaburzenia psychiczne mogą wywołać znaczący wpływ na życie osoby poszkodowanej w wypadku. Częstym objawem jest kłopot z pamięcią i koncentracją. Dla osoby która ma umysłową pracę i często musi ,,gimnastykować,, mózg to wielka krzywda. Skutki mogą być daleko idące jak utrata pracy w wyniku nieprzydatności do niej. Jednak wykazać ubezpieczycielowi i otrzymać za to odszkodowania to wielka sztuka. Nie tak łatwo wykazać związek przyczynowo-skutkowy utraty pracy z związku urazem psychicznym a co za tym idzie otrzymać odszkodowanie za utracone zarobki. Możemy być pewni że zakład ubezpieczeń odrzuci wszelki tego typu roszczenia. Poszkodowanemu pozostanie tylko walka w sądzie o swoje odszkodowanie za utratę koncentracji. Z pewnością sąd będzie chciał przesłuchać byłego pracodawcę jako świadka aby przekonać się jaki był powód zwolnienia.